Cześć, mam na imię Przemek. Od kilku lat zajmuje się fotografią ślubną. Jeśli dotarłeś/aś do tej części to pewnie chcesz wiedzieć z kim masz do czynienia. No cóż…  nie wiem co o sobie napisać. Nie lubię o sobie kłamać tylko po to by się dobrze sprzedać. Nie chcę stać w szeregu z typowymi kłamcami próbującymi wcisnąć ci stary zakurzony produkt z magazynowej wyprzedaży, aby zebrać jak największą ilość punktów. Daleki jestem od takich marketingowych zabiegów.

Prywatnie jestem szczęśliwym mężem cudownej kobiety oraz tatą Samuela czterolatka, który wywraca mój świat do góry nogami. Nie wyobrażam sobie życia bez porannej kawy, podziwiania widoków natury i chwalenia Boga, że dał mi dział w tak urokliwym miejscu.

W fotografii cenię sobie naturalność. Fotografia ślubna to bardzo rozbudowana dziedzina, która zawiera w sobie sztukę tworzenia reportażu, portretu czy nawet fotografii produktowej. Tworząc reportaż ślubny skupiam się nie tylko na kluczowych momentach jak przysięga czy pierwszy taniec, ale również na emocjach towarzyszących parze młodej oraz zaproszonym gościom. To właśnie takie krótkie momenty jak spontaniczny uśmiech czy wzruszenie uchwycone na zdjęciach lądują w albumach pamiątkowych.

Historie ślubne to nie tylko ładne zdjęcia, ale również emocjonalne momenty wzruszeń. Tata prowadzący swoją córkę do ołtarza i oddający swoją jedynaczkę pod opiekę innego mężczyzny. Mama, udzielająca synowi swego błogosławieństwa nie ukrywająca łez wzruszenia. Tata, którego wyraz twarzy mówi, jak bardzo jest dumny ze swego syna. Najlepsza przyjaciółka panny młodej nie potrafiąca ukryć łez wzruszenia podczas przysięgi czy płomienna przemowa świadka, po którym nikt się nie spodziewał oratorskiego talentu.

Plener ślubny na mazurach, nad morzem czy w górach? Decyzja o tym, gdzie chcecie mnie zabrać należy do Was. Jeśli nie macie pomysłu na plener to zapraszam Was do siebie. Najczęściej moje pary przyjeżdżają do mnie na Mazury, ponieważ moje portfolio w większości stworzone jest właśnie na tych terenach. Sielankowy klimat zdjęć w plenerze jest tym co lubię najbardziej, ale należę do tych co lubią eksperymentować.  

Lubię ładne krajobrazy i właśnie z tego powodu mieszkam w Giżycku, czyli w samym sercu mazur. Jeśli chcecie odetchnąć od zgiełku miasta i przyjechać do mnie na plener ślubny to mogę zabrać Was nad jezioro, do lasu lub też znajdziemy jakieś spokojne miejsce o wschodzie słońca które swoim delikatnym i ciepłym światłem podkreśli romantyczny nastrój.

1